Napoje w puszkach są popularne od lat. Każdy lubi przynajmniej od czasu do czasu sięgnąć po świeżą porcję orzeźwiającego, gazowanego „picia”. Można więc sobie wyobrazić, ile pustych puszek codziennie trafia do kosza. Gdyby tak wrzucić je do odpowiedniego pojemnika, byłoby można odnieść korzyści nie tylko pod względem ekologii, ale też ekonomii. Dzięki recyklingowi rachunki za energię mogą być niższe nawet o 95 proc.

Dlaczego przekazywanie puszek do recyklingu jest tak istotne?

Każda puszka przekazana do recyklingu to automatycznie korzyść zarówno dla gospodarki, jak i ludzkości. Wiadomo, że jedna puszka to zbyt mało, ale tysiące puszek zmieniają postać rzeczy. Odpowiednio poczynione działania, a konkretnie ich recykling, generuje całkiem spore oszczędności.

Do wytworzenia 100 tys. ton aluminium z rudy, trzeba zużyć 4700 teradżuli energii. Aby przetworzyć surowce wtórne w celu pozyskania 100 tys. ton aluminium, potrzeba jedynie 240 teradżuli. To generuje oszczędność energii na poziomie 95 proc.

Wszystko wskazuje na to, że im więcej będziemy odzyskiwać surowców wtórnych, tym niższy będzie automatycznie koszt wytworzenia metalu. Z biegiem czasu to może doprowadzić do obniżenia cen produktów tworzonych z tego właśnie materiału.

Stosowanie surowca wtórnego zdecydowanie obniża emisję dwutlenku węgla. To oznacza, że biorąc pod uwagę aluminium, można obniżyć emisję tego gazu cieplarnianego o 92 proc.

Puszka z puszki – czyli jak to wszystko się odbywa?

Puszka po zużyciu trafia do odpowiedniego pojemnika na odpady aluminiowe. Stamtąd jest transportowana do firmy, która zajmuje się recyklingiem. W profesjonalnych firmach znajdują się specjalistyczne urządzenia, które segregują puszki, oczyszczają je z zanieczyszczeń, a następnie prasują w kostki. Każda zgnieciona puszka musi być idealnie czysta, co jest sprawdzane. W tej postaci pokonują trasę do firmy, która specjalizuje się w produkcji aluminiowych stopów odlewniczych.

Tam puszki są drobno szatkowane, a później po raz kolejny sprawdzane, czy przypadkiem aluminium nie jest wymieszane z żelaznymi elementami, od których w razie potrzeby jest oddzielane. Następnie poszczególne materiały, z których mają powstać nowe puszki, są umieszczane w piecu hutniczym. Kiedy wszystkie parametry i proporcje się zgadzają, nad czym czuwają technicy z laboratorium, następuje odlew sztabek.

Takie sztabki trafiają do zakładów, w których produkuje się puszki. Aby puszka ponownie trafiła na sklepową półkę wraz z napojem, potrzeba około 60 dni. Te same sztabki trafiają też do zakładów, w których produkuje się części samochodowe.

Czy w takim razie recykling się opłaca?

Nikt nie powinien mieć tu wątpliwości. Jak najbardziej jest to opłacalne nie tylko dla samych firm, na czym zarabiają, ale również dla konsumentów, dla osób, które na co dzień kupują napoje w puszkach lub użytkują aluminium w innej formie i w zupełnie innym zakresie. Recykling może z czasem przyczynić się do obniżenia cen produktów tworzonych właśnie z tego metalu.

Wydawać by się mogło, że my, jako konsumenci, nie mamy nic wspólnego z oszczędnościami, jakie może generować proces recyklingu puszek. Tymczasem sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. My również możemy sporo zaoszczędzić, chociażby w ten sposób, że przekażemy puszki do recyklingu, a w wyniku ich przetworzenia, produkt powstały z aluminium zyska nową, niższą cenę. To dotyczy także innych odpadów.

Recykling elektroniki też może przyczynić się do obniżenia cen sprzętów. Wobec tego wszystko, co można oddać do recyklingu, powinno się przekazywać odpowiednim zakładom.